Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 中国. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 中国. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 września 2016

Chiński wszędzie, atakuje z każdej strony

Brak komentarzy:


Dawno mnie tu nie było, cóż co tu dużo mówić: sesja, wakacje itp. itd. Jednak przerwa od blogowania nie oznacz przerwy od chińskiego. Wyobraźcie sobie, że od kilku miesięcy gdzie się nie ruszę tam chińskie znaki. Zaczęłam się zastanawiać czy to jakieś przeznaczenie czy efekt psychologiczny. Wiecie, kiedy coś dotyczy ciebie nagle zaczynasz to bardziej zauważać.  Co by nie było prawdą, fakty są faktami:


Wchodzę do sklepu AGD a tam na samym środku, na piedestale z drewnianej podkładki, niczym cesarz na tonie, stoi czajniczek z napisem 茶  chá1,



Na moich ulubionych wodach toaletowych znaki,

Idę spokojnie wyrzucić śmiecie a tam ktoś obraz wywalił. Naturalnie są na nim chińskie znaki i żurawie. Wielki jak nie wiem co. Normalnie 中国 Zhōngguó2 na 100%,

Casualowo wchodzę do ciuchlandu i co widzę? Koszulkę z wielkim napisem LOVE,

Na Krecie skręcamy w boczną uliczkę a tam chińska knajpa z wielgachnym napisem 很好吃 hĕn hǎo chī3,

Wpadamy do znajomych na partyjkę Dixit a tam karty z mocno chińskimi wzorkami i inspiracjami,

Wchodzę do siostrzenicy a ona akurat przegląda jeja i co się wyświetla? Obrazek o chińskim pełen chińskich znaków,

W końcu, odpalam sobie najpozytywniejszą i najweselszą piosenkę, istny hit Internetu i co widzę? Znak 山 shān4 i to w duuuużej ilości,

Nie wspominając już o tym, że dziś nakładając koszulkę odkryłam na metce chińskie napisy.


To tylko część napotkanych przeze mnie chińskich prześladowców. Być może jest to wyższy level schińszczenia. Był taki moment że wszędzie, wszystko układało się w znaki. Zacieki na ścianie, pęknięcia na suficie a nawet trawa. był też etap że normalne litery wydawały nam się dziwne. Na przykład na łacinie Selene pokazywała nam książki z opracowaniami skrótów łacińskich. Gdy dostałam książkę w moje łapki to od razu zaczęłam kartkować ją i przeszukiwać gdzie tu jest rozpiska jakich znaków to dotyczy. Dopiero po dłuższej chwili dotarło do mnie że to nie ten język. Me gusta z kolei zakuwając do kolosa z angielskiego dłuższą chwilę zastanawiała się jak napisać jakieś tam słówko w znakach. Takie tam sino zboczenia.


1 herbata                                                                                                                                                                                                           2 Chiny
3 bardzo smaczne
4 góra

sobota, 30 kwietnia 2016

Pierwszy wpis, czyli jak się zaczęły perypetie młodego sinologa

Brak komentarzy:
Od kiedy usłyszałam, że KUL otwiera sinologię marzyłam aby rozpocząć naukę tego języka. Chiński po prostu mnie fascynował, był w moich oczach czymś zupełnie innym, odbiegającym od schematów. Pomijając fakt że jest to jeden z najtrudniejszych języków na świecie i potrafiąc się nim posługiwać robisz furorę w towarzystwie, to w chińskim nie ma liter tylko znaki, przez wielu nazywane krzakami (no po prostu czad!). Do tego dochodzą nam tony sprawiające, że jeden zlepek dźwięków wypowiedziany w różnych sposób będzie za każdym razem znaczył co innego. No mind blow po prostu J. Na dokładkę Chińczycy mają smoki, lwy, pandy, cesarzy, Mulan i Konfucjusza.

Zgodnie z moim nieokrzesanym charakterem pomyślałam:

- O! Zarąbiście, takiego hardcoru jeszcze nie miałam.

Tak oto rozpoczęłam naukę na I roku sinologii. Niestety po dwóch miesiącach ze względów zdrowotnych musiałam zrezygnować z dalszej中国 (zhōngguó) przygody. Prawdę mówiąc wtedy studia połączone z chorobą dały mi tak mocno w kość, że nawet nie planowałam zaczynać tego wszystkiego od nowa, tak po prostu chciałam to zostawić i już nigdy nie wracać. Wtedy pojawiła się Me Gusta. Na sesji letniej noga jej się powinęła i robiła restart. Napisała do mnie, pomiauczała, pomotywowała i na koniec cisnęła stwierdzeniem:

-No co ty, dasz im się tak pokonać? Choć pokażemy na co nas stać!

It was super effective.



Zarekrutowałam się po raz drugi i jakimś cudem przebrnęłam przez  pierwszy semestr i dotarłam aż tutaj. Teraz już wiem, że te studia to masochizm w czystej postaci ale pokochałam to i już nie umiem żyć inaczej.